- Wszedłem ostatnio na wagę, żeby sprawdzić swój wskaźnik BMI.
- Jestem za niski!
- Jestem za niski!
W gabinecie rentgenologiczny, dwóch techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Marian - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!
Marian przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej aparatem i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola czekające na szczepienie w gabinecie obok - czekają na korytarzu.
- Marian - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!
Marian przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej aparatem i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola czekające na szczepienie w gabinecie obok - czekają na korytarzu.
- Mamusiu, mogę dzisiaj spać z tobą?
- Nie, synku! Przepłoszysz bociana...
- Nie, synku! Przepłoszysz bociana...
Premier Morawiecki odwiedza polskie miejscowości i sprawdza jak się żyje obywatelom po wprowadzeniu Polskiego Ładu.
Pyta:
- Czy wam czegoś brakuje?
Najczęściej słyszy odpowiedź:
- Słów!
Pyta:
- Czy wam czegoś brakuje?
Najczęściej słyszy odpowiedź:
- Słów!
Egipt 2500 lat temu:
- Proszę podać godność.
- Cheops.
- Jak to się pisze? Proszę przeliterować.
- Ależ oczywiście: źdźbło, pelikan, żuraw, żuczek, orzeł, pstrąg.
- Proszę podać godność.
- Cheops.
- Jak to się pisze? Proszę przeliterować.
- Ależ oczywiście: źdźbło, pelikan, żuraw, żuczek, orzeł, pstrąg.
Napis na szarfie od kolegów z pracy:
Dziękujemy Ci za wolny dzień Sławeczku
Dziękujemy Ci za wolny dzień Sławeczku
Ordynator na obchodzie porannym widzi, że pielęgniarka robi pacjentowi ręką dobrze.
- Co tu się dzieje?
- To najlepsze co może być na raka prostaty.
Idzie do drugieja sali, a tam następna robi dobrze innemu pacjentowi ale ustami.
- Co tu się dzieje?
- To najlepsze co może być na raka prostaty.
- No ale w sali poprzedniej robiono to ręką.
- No tak ordynatorze, bo tam jest na fundusz, a tu prywatnie.
- Co tu się dzieje?
- To najlepsze co może być na raka prostaty.
Idzie do drugieja sali, a tam następna robi dobrze innemu pacjentowi ale ustami.
- Co tu się dzieje?
- To najlepsze co może być na raka prostaty.
- No ale w sali poprzedniej robiono to ręką.
- No tak ordynatorze, bo tam jest na fundusz, a tu prywatnie.
Mówi jedna znajoma do drugiej:
- Patrz jak Helena zbrzydła po tej nieudanej operacji plastycznej, aż miło popatrzeć.
- Patrz jak Helena zbrzydła po tej nieudanej operacji plastycznej, aż miło popatrzeć.
Urolog do pacjenta:
- I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz?
- A wie pan panie doktorze znam parę chwytów na flet.
- I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz?
- A wie pan panie doktorze znam parę chwytów na flet.
Powiadają, że na zajęciach jogi można poderwać fajną laskę.
Przez trzy miesiące nie udało mi się wyrwać ani jednej, ale teraz mogę sobie sam zrobić loda...
Przez trzy miesiące nie udało mi się wyrwać ani jednej, ale teraz mogę sobie sam zrobić loda...
Tekst urzędniczy.
- Pośpiesz się z tym śniadaniem, za 20 minut przerwa obiadowa...
- Pośpiesz się z tym śniadaniem, za 20 minut przerwa obiadowa...
Marian złowił złotą rybkę. Rybka jak to robią rybki zaproponowała mu spełnienie trzech życzeń w zamian za wolność.
Pomyślał i powiedział:
- Chcę mieć wspaniałą willę, dziesięć milionów dolarów na koncie i piękną żonę.
- Ok, już to masz - powiedziała rybka.
Marian trzymając ją dalej na haczyku, podrapał się w głowę i powiedział:
- Ta, to by było pierwsze...
Pomyślał i powiedział:
- Chcę mieć wspaniałą willę, dziesięć milionów dolarów na koncie i piękną żonę.
- Ok, już to masz - powiedziała rybka.
Marian trzymając ją dalej na haczyku, podrapał się w głowę i powiedział:
- Ta, to by było pierwsze...
Piękna czarnowłosa dziewczyna staje przed Perłową Bramą i prosi Świętego Piotra o pozwolenie na wejście do Niebios.
Czcigodny starzec zadaje jej kilka rutynowych pytań, jak zwykle procedura, w końcu pyta:
- Jesteś panna dziewicą?
- Tak, oczywiście, że jestem dziewicą!
Więc Święty Piotr dzwoni do dyżurnych anielic, odpowiedzialnych za sprawdzanie dziewictwa.
Prosi o zbadanie aplikantki. W trakcie badań Komisja Anielska oprócz siedmiu drobnych wgnieceń
nie dopatrzyła się uszkodzenia błony.
Wniosek o uznanie dziewictwa przeszedł jednogłośnie. Święty Piotr sięga po książkę rejestracyjną i pióro.
- Imię i nazwisko poproszę.
- Królewna Śnieżka.
Czcigodny starzec zadaje jej kilka rutynowych pytań, jak zwykle procedura, w końcu pyta:
- Jesteś panna dziewicą?
- Tak, oczywiście, że jestem dziewicą!
Więc Święty Piotr dzwoni do dyżurnych anielic, odpowiedzialnych za sprawdzanie dziewictwa.
Prosi o zbadanie aplikantki. W trakcie badań Komisja Anielska oprócz siedmiu drobnych wgnieceń
nie dopatrzyła się uszkodzenia błony.
Wniosek o uznanie dziewictwa przeszedł jednogłośnie. Święty Piotr sięga po książkę rejestracyjną i pióro.
- Imię i nazwisko poproszę.
- Królewna Śnieżka.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, chciałabym, żeby coś się zmieniło w moim małżeństwie. Mąż jest ospały i leniwy. Unika seksu. A ja... ja chciałabym, żeby wziął mnie mocno i zdecydowanie, jak... jak byk!
- Spokojnie, da się zrobić - odpowiedział lekarz, powoli zdejmując spodnie i patrząc kobiecie prosto w oczy.
- Zaczniemy od przyprawienia mu rogów.
- Panie doktorze, chciałabym, żeby coś się zmieniło w moim małżeństwie. Mąż jest ospały i leniwy. Unika seksu. A ja... ja chciałabym, żeby wziął mnie mocno i zdecydowanie, jak... jak byk!
- Spokojnie, da się zrobić - odpowiedział lekarz, powoli zdejmując spodnie i patrząc kobiecie prosto w oczy.
- Zaczniemy od przyprawienia mu rogów.
Pająk wisi na nitce nad szklanką z wodą i kombinuje:
- Jak tu się spuścić, żeby nie wpaść?
- Jak tu się spuścić, żeby nie wpaść?

