Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wkuwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, kuwa, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale!
- Wkuwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, kuwa, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale!
W Walentynki facet pyta:
- Czy mają państwo w sprzedaży kartki pocztowe z napisem "Kocham tylko Ciebie"?
- Tak mamy
- To poproszę 7 sztuk...
- Czy mają państwo w sprzedaży kartki pocztowe z napisem "Kocham tylko Ciebie"?
- Tak mamy
- To poproszę 7 sztuk...
Nauczycielka mówi do dziewczyn:
Jeśli Jaś powie wam coś niemiłego natychmiast wychodźcie z klasy.
Nagle wchodzi Jaś i mówi:
- E, burdel budują za rogiem.
Dziewczynki wychodzą z klasy a Jaś:
- Gdzie kurwy dopiero fundamenty stawiają...
Jeśli Jaś powie wam coś niemiłego natychmiast wychodźcie z klasy.
Nagle wchodzi Jaś i mówi:
- E, burdel budują za rogiem.
Dziewczynki wychodzą z klasy a Jaś:
- Gdzie kurwy dopiero fundamenty stawiają...
Rodzice usypiają rozkapryszone małe dziecko.
- A może mu coś zaśpiewam - proponuje żona.
- Nie kochanie, spróbujmy po dobroci.
- A może mu coś zaśpiewam - proponuje żona.
- Nie kochanie, spróbujmy po dobroci.
Dzwoni telefon:
- Policja?
- Tak. Słucham.
- Niech mi pan powie, czy to jest normalne? Od kilku miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano w swoją trąbkę i budzi ponad setkę ludzi. Czy nie można coś z tym zrobić?
- Oczywiście, zaraz przyjedziemy. Proszę podać adres.
- Koszary, jednostka wojskowa...
- Policja?
- Tak. Słucham.
- Niech mi pan powie, czy to jest normalne? Od kilku miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano w swoją trąbkę i budzi ponad setkę ludzi. Czy nie można coś z tym zrobić?
- Oczywiście, zaraz przyjedziemy. Proszę podać adres.
- Koszary, jednostka wojskowa...
Piątkowa noc, po meczu - mąż wraca pijany z knajpy dwie godziny później niż zwykle.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek - poszerzyli ulicę.
- Co, knajpę przesunęli dalej? - ironizuje żona.
- Nie - bełkocze małżonek - poszerzyli ulicę.
Przechodząc przez bramkę wykrywacza metali na lotnisku, uruchomiłem alarm. Zażartowałem do strażników, że mam stalowe jaja.
Zrozumiałem dwie rzeczy:
1. Oni nie mają poczucia humoru.
2. Za to mają naprawdę zimne ręce.
Zrozumiałem dwie rzeczy:
1. Oni nie mają poczucia humoru.
2. Za to mają naprawdę zimne ręce.
Ginekolog mojej żony zaczął ją obserwować na Instagramie.
Co on chce jeszcze zobaczyć?
Co on chce jeszcze zobaczyć?
Rozmawia dwóch kolegów:
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- Chciałbym mieć Twoją kondycję.
- No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram...
- Od sześciu lat codziennie rano wybieram się pobiegać.
- Chciałbym mieć Twoją kondycję.
- No nie wiem, codziennie rano tylko się wybieram...
W szpitalu w czasie obchodu do rannego w wypadku samochodowym podchodzi lekarz:
- Co, samochód?
- Nooo.
- Za szybko pan jechał?
- Nie. Za wolno przechodziłem przez przejście...
- Co, samochód?
- Nooo.
- Za szybko pan jechał?
- Nie. Za wolno przechodziłem przez przejście...
Pacjent do lekarza:
- Czy po wyleczeniu złamanego nadgarstka będę grał na skrzypcach?
- Już po tygodniu.
- To świetnie, bo wcześniej nigdy nie potrafiłem!
- Czy po wyleczeniu złamanego nadgarstka będę grał na skrzypcach?
- Już po tygodniu.
- To świetnie, bo wcześniej nigdy nie potrafiłem!
- Kochanie, gdzie byłeś?
- Biegałem.
- To dlaczego masz szminkę na penisie?
- Nie udało mi się uciec...
- Biegałem.
- To dlaczego masz szminkę na penisie?
- Nie udało mi się uciec...
Przychodzi ateista do księdza.
- Proboszczu, mam problem bo nie wierzę w Boga. Co robić?
Ksiądz z uśmiechem na twarzy odpowiada po chwili.
- Synu, po pierwszym zawale ci przejdzie....
- Proboszczu, mam problem bo nie wierzę w Boga. Co robić?
Ksiądz z uśmiechem na twarzy odpowiada po chwili.
- Synu, po pierwszym zawale ci przejdzie....
O trzeciej w nocy ŻONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju.
Klawiaturą rozbiła 24-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała. Obudowę komputera i pendrivy wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały swój wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość.
Zasnęła.
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Klawiaturą rozbiła 24-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała. Obudowę komputera i pendrivy wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały swój wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość.
Zasnęła.
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
- Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.

