Im później się zakochasz tym masz większą szansę na dozgonną miłość.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Jak ta Twoja nowa sekretarka?
- Jako profesjonalistka to d*pa, ale jako d*pa to profesjonalistka...
- Jak ta Twoja nowa sekretarka?
- Jako profesjonalistka to d*pa, ale jako d*pa to profesjonalistka...
Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu.
Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
- No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy
śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę?
Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz?
Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret...
W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
- No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz
zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust?
Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz?
Nie ma szans! Na 100% się zorientuje...
Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł
do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział:
- Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać...
- Ja też muszę Ci coś wyznać...
- Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!?
Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
- No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, że moje stopy
śmierdzą jak zły duch, że o skarpetkach nawet nie wspomnę?
Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz?
Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret...
W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
- No to pięknie... Trzeba było być szczerą od początku! Jak on teraz
zareaguje na moją małą tajemnicę? Co on powie na to, że strasznie śmierdzi mi z ust?
Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz?
Nie ma szans! Na 100% się zorientuje...
Po jakimś czasie mężowi zebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni podszedł
do żony objął ją za szyję przysunął do siebie i powiedział:
- Wiesz kochanie, muszę Ci coś wyznać...
- Ja też muszę Ci coś wyznać...
- Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!?
Jeden kolega mówi do drugiego:
- Ja to przy piwie często myślę o żonie.
- A ja to przy żonie często myślę o piwie.
- Ja to przy piwie często myślę o żonie.
- A ja to przy żonie często myślę o piwie.
Przyszedł facet do wróżki, żeby dowiedzieć się o swoją przyszłość.
- Mam dla ciebie dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą, od której zacząć?
- Może od tej dobrej - mówi facet.
- Po śmierci będziesz śpiewał w chórze anielskim.
- To cudownie, wspaniale, no strasznie się cieszę. A ta druga wiadomość?
- Zbiórka chóru jutro o dziewiątej.
- Mam dla ciebie dwie wiadomości. Jedną dobrą, drugą złą, od której zacząć?
- Może od tej dobrej - mówi facet.
- Po śmierci będziesz śpiewał w chórze anielskim.
- To cudownie, wspaniale, no strasznie się cieszę. A ta druga wiadomość?
- Zbiórka chóru jutro o dziewiątej.
- Czy nie sądzi pan, że w kinie widzi się zbyt wiele seksu?
- Być może, ale mnie to nie interesuje co dzieje się na widowni...
- Być może, ale mnie to nie interesuje co dzieje się na widowni...
- Szefowo, czy mogę się do pani przytulić?
- Ale dlaczego?
- Dziś są takie upały, a z pani taka zimna suka...
- Ale dlaczego?
- Dziś są takie upały, a z pani taka zimna suka...
Policjant widzi na mieście faceta z szympansem.
- Proszę zaprowadzić go do zoo.
Następnego dnia ten sam policjant widzi tego samego faceta - dalej z szympansem.
- Mówiłem, żeby pan zabrał go do zoo.
- Zabrałem. Bardzo mu się podobało. Teraz idziemy do kina.
- Proszę zaprowadzić go do zoo.
Następnego dnia ten sam policjant widzi tego samego faceta - dalej z szympansem.
- Mówiłem, żeby pan zabrał go do zoo.
- Zabrałem. Bardzo mu się podobało. Teraz idziemy do kina.
Do Splitu przyjechał turysta i zagaduje miejscowego:
- Gdzie tu mogę kupić wino?
- Widzisz ten kościół na środku?
- Tak.
- No to oprócz kościoła to wszędzie...
- Gdzie tu mogę kupić wino?
- Widzisz ten kościół na środku?
- Tak.
- No to oprócz kościoła to wszędzie...
Alkoholizm jest wtedy, kiedy wychodzisz z monopolowego, a sprzedawca zamiast: Do widzenia! mówi: To do jutra!
Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego, sprzedawca cię poznaje, a ty jego - niestety nie.
Drugi stopień alkoholizmu jest wtedy, kiedy wchodzisz do monopolowego, sprzedawca cię poznaje, a ty jego - niestety nie.
Wróżka do mężczyzny:
- Jest Pan ojcem dwójki dzieci.
- Pani jest w błędzie. Jestem ojcem trójki dzieci.
- To Pan jest w błędzie.
- Jest Pan ojcem dwójki dzieci.
- Pani jest w błędzie. Jestem ojcem trójki dzieci.
- To Pan jest w błędzie.
Facet z jamnikiem idzie do Domu Jana Matejki w Krakowie.
Pracownik:
- Nie może pan tutaj wejść z psem.
- Ale to jest mój pies przewodnik!
A jamnik:
- Znajduje się tutaj wystawa czasowa, wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki, zbudowana została wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty-kameralnych kompozycji historycznych, szkiców do wielkich płócien,
wizerunków postaci historycznych i portretów, powstałych w różnych okresach twórczości artysty.
Pracownik:
- Nie może pan tutaj wejść z psem.
- Ale to jest mój pies przewodnik!
A jamnik:
- Znajduje się tutaj wystawa czasowa, wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki, zbudowana została wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty-kameralnych kompozycji historycznych, szkiców do wielkich płócien,
wizerunków postaci historycznych i portretów, powstałych w różnych okresach twórczości artysty.
Facet wybiera się w rejs statkiem pasażerskim.
Idzie do apteki i mówi:
- Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych poproszę.
Aptekarz podając towar radzi ze współczuciem:
- Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać?
Idzie do apteki i mówi:
- Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych poproszę.
Aptekarz podając towar radzi ze współczuciem:
- Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać?
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- No, a ta zła?
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- No, a ta zła?
Amerykanie zbudowali najnowoczesniejszy sejf na swiecie. Aby przetestowac jego odpornosc na wlamanie postanowili go przetestowac. W tym celu wezwali 2 ekipy z roznych zakatkow swiata oraz dwoch przypadkowo spotkanych polakow. Zadanie bylo proste. Sprawdzajacy gasili swiatlo na 1 minute a ekipy wlamywaczy mieli w tym czasie otworzyc sejf. Po uplywie 1 min. konsylium zapalalo swiatlo. Jesli sejf byl otwarty, nagrda byla jego zawartosc. Na pierwszy ogien poszli Anglicy. Niestety zanim skonczyli pic herbatke, czas im minal. Zaczeli Niemcy. Nawet nie zdazyli rozlozyc sprzetu. Weszli Polacy. Po uplywie minuty jeden z testujacych podchodzi jak zwykle zapalic swiatlo, aby zobaczyc efekty pracy Polakow. Niestety swiatlo po wlaczeniu guzika nie zapalilo sie. Po chwili komisja uslyszala odglosy dochodzace z piwnicy. Stefan. Mamy tyle szmalu! Na ch*j ci ta żarowka....

