Sprzedam respirator. Prawie nowy. Niemiec charczal jak oddawal...
- Babciu, ale Ty masz duże muskuły?!
- Nie, to nie muskuły, byłam na dyskotece i mi cycki do rękawów powpadały.
- Nie, to nie muskuły, byłam na dyskotece i mi cycki do rękawów powpadały.
Jak rozpoznać wiedźmę?
W 1485 r. - nie tonie w wodzie.
W 2020 r. - nie tyje na kwarantannie.
W 1485 r. - nie tonie w wodzie.
W 2020 r. - nie tyje na kwarantannie.
- Ależ zajebisty tatuaż na pośladku zrobiłem!
- Pokaż!
- Nie sobie, żonie.
- Aaa... to widziałem.
- Pokaż!
- Nie sobie, żonie.
- Aaa... to widziałem.
Do Putina przychodzi uczony i mówi:
- Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą. Od której zacząć?
- Niech będzie najpierw zła. - odparł Putin.
- Nie działa. - powiedział uczony.
- A ta dobra?
- Wynaleźliśmy szczepionkę na Covid!
- Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą. Od której zacząć?
- Niech będzie najpierw zła. - odparł Putin.
- Nie działa. - powiedział uczony.
- A ta dobra?
- Wynaleźliśmy szczepionkę na Covid!
- No i co powiedział twój mąż jak dowiedział się, że rozbiłaś samochód?
- A mam opuścić brzydkie słowa?
- Oczywiście!
- No to nic nie powiedział.
- A mam opuścić brzydkie słowa?
- Oczywiście!
- No to nic nie powiedział.
Z gabinetu dyrektora wynoszą kanapę.
Sekretarka ze łzami w oczach:
- Jak to? Jestem zwolniona?
Sekretarka ze łzami w oczach:
- Jak to? Jestem zwolniona?
Facet przychodzi do lekarza, wchodzi do gabinetu i mówi (strasznie się jąkając):
- Pa..panie dok...torze. Maaaa...m proooo..blem.
- Słucham w czym mogę pomóc.
- Maaaam, taaak... wieeee...lkie, przy.. przy... rooodzenie, żeeee jaaaak kreeew miiii... odpłyyyy...nie do nieeeee..go, toooo sięeeee.... Jąąąą...kam.
- No wie, Pan dziwna sytuacja. No niech Pan go pokaże.
Facet wyciąga interes na stół a lekarz:
- Nooo faktycznie, wielki interes. Powiem szczerze, że widzę jedną opcję: amputacja.
Facet na to:
- Noooooo, truu...dno. Proooooszę aaaaammputować.
Przeszedł operację amputacji, i po dwóch tygodniach wraca na kontrolę.
- Panie doktorze, powiem szczerze, jąkanie zniknęło jak ręką odjął ale wie Pan co, nie mogę się odlać normalnie, wszędzie się rozlewa, kobieta niezadowolona, cały czas narzeka. Nie dało by się go przyszyć z powrotem?
Lekarz na to:
- Ooooo..bbbawiiiaaam sssssiiiię, żeeeeee nieee ma takiejjjj mooooo....żliwości..
- Pa..panie dok...torze. Maaaa...m proooo..blem.
- Słucham w czym mogę pomóc.
- Maaaam, taaak... wieeee...lkie, przy.. przy... rooodzenie, żeeee jaaaak kreeew miiii... odpłyyyy...nie do nieeeee..go, toooo sięeeee.... Jąąąą...kam.
- No wie, Pan dziwna sytuacja. No niech Pan go pokaże.
Facet wyciąga interes na stół a lekarz:
- Nooo faktycznie, wielki interes. Powiem szczerze, że widzę jedną opcję: amputacja.
Facet na to:
- Noooooo, truu...dno. Proooooszę aaaaammputować.
Przeszedł operację amputacji, i po dwóch tygodniach wraca na kontrolę.
- Panie doktorze, powiem szczerze, jąkanie zniknęło jak ręką odjął ale wie Pan co, nie mogę się odlać normalnie, wszędzie się rozlewa, kobieta niezadowolona, cały czas narzeka. Nie dało by się go przyszyć z powrotem?
Lekarz na to:
- Ooooo..bbbawiiiaaam sssssiiiię, żeeeeee nieee ma takiejjjj mooooo....żliwości..
W swe czwarte urodziny dziewczynka pyta:
- Mamuniu, a skąd ja się wzięłam na świecie?
- Znaleźliśmy cię w kapuście, maleńka.
- W kapuście? W STYCZNIU?!
Natenczas wtrąca się tata:
- W kiszonej, córeczko, w kiszonej.
- Mamuniu, a skąd ja się wzięłam na świecie?
- Znaleźliśmy cię w kapuście, maleńka.
- W kapuście? W STYCZNIU?!
Natenczas wtrąca się tata:
- W kiszonej, córeczko, w kiszonej.
Andrzejki tuż, tuż...
Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku.
Wykapała do miednicy pół świeczki.
Wyszło coś na podobieństwo penisa.
"O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!".
Wróżba po części się sprawdziła...
Ewelina miała ch*jowy rok.
Ewelina w ubiegłym roku wróżyła sobie z wosku.
Wykapała do miednicy pół świeczki.
Wyszło coś na podobieństwo penisa.
"O fajnie, wreszcie poznam fajnego chłopaka!".
Wróżba po części się sprawdziła...
Ewelina miała ch*jowy rok.
- Doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem, moja żona się z niego śmieje.
- Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
- Naprawdę?
- Tak, ona na wszystkich tak reaguje.
- Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
- Naprawdę?
- Tak, ona na wszystkich tak reaguje.
- Rozbiorę się dla ciebie w połowie. Którą część chcesz zobaczyć?
- Przód.
- Przód.
- Dziadku jak ty to robisz?
- Masz 90 lat a babcia wciąż jest w Tobie taka zakochana!
- A bo ja wiem? - odpowiada dziadek leniwie oblizując językiem brwi.
- Masz 90 lat a babcia wciąż jest w Tobie taka zakochana!
- A bo ja wiem? - odpowiada dziadek leniwie oblizując językiem brwi.
- Zośka. Widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem. Kto to był?!
- A samochód jakiego koloru?
- A samochód jakiego koloru?
- Tato, a skąd ja się wziąłem?
- Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po ch*j ja tam wtedy poszedłem.
- Synku problem nie w tym skąd się wziąłeś, tylko po ch*j ja tam wtedy poszedłem.

