Dwóch facetów rozmawia w klinice odwykowej.
- Jak tu trafiłeś?
- Napiłem się, żona wróciła w nocy i wziąłem ją za włamywacza ... Chłopie! Jak ona krzyczała! Jak się wyrywała!
- Ja podobnie. Napiłem się, w nocy wszedł włamywacz i wziąłem go za żonę ... Chłopie! Jak on krzyczał! Jak się wyrywał!
- Jak tu trafiłeś?
- Napiłem się, żona wróciła w nocy i wziąłem ją za włamywacza ... Chłopie! Jak ona krzyczała! Jak się wyrywała!
- Ja podobnie. Napiłem się, w nocy wszedł włamywacz i wziąłem go za żonę ... Chłopie! Jak on krzyczał! Jak się wyrywał!

