|
![]() |
dla niedoinformowanych - rejestracja wznowiona. A ja nie mam na fajki :P Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie nudne i żenujące. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: kawały które powalają. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! |
![]() |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( 43 ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( 54 ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( ^ ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) ( 75 ) |
|
Żydowi zmarła żona. Poszedł do biura ogłoszeń aby zamieścić nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje ogłoszenie, dostaje odpowiedz:
- do pięciu wyrazów jest za darmo, powyżej pięciu trzeba płacić. Pani pyta jaki ma być tekst. Żyd odpowiada: - zmarła Izylda Goldman Pani mówi: - ma pan jeszcze dwa wyrazy Żyd myśli ciężko i po chwili dodaje: - sprzedam opla | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 310
oceń: (-) czy (+) ocena: 1161
dodano: 26.01.2009 dodał: edward |
|
Żona do męża:
- Wychodzę na chwilę do sąsiadki. Rusz się i wykąp dziecko! Po chwili w całym bloku rozlega się wrzask dziecka. Przerażona kobieta wbiego do łazienki i widzi męża trzymającego nad wanną dziecko za uszy. - Co robisz idioto! Urwiesz mu uszy! - A co, mam sobie ręce poparzyć!? | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 309
oceń: (-) czy (+) ocena: 85
dodano: 24.01.2009 dodał: edward |
|
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: - A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk•bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej: - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk•bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali: - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk•bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym: - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 308
oceń: (-) czy (+) ocena: 154
dodano: 24.01.2009 dodał: edward |
|
Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
- Hrabio, moze podam obiad ? - Bez sensu... - To moze hrabio pójdziemy na spacer ? - Bez sensu... - No to moze opowiem zagadke ? - Dobra, niech bedzie... - Hrabio, co to jest: "owlosione i wchodzi do dziury ?" - Ch*j - A nie, bo mysz ! - Mysz?! W cipie?! Bez sensu... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 307
oceń: (-) czy (+) ocena: 385
dodano: 24.01.2009 dodał: edward |
|
Poszedł ksiadz na targ kupić cos do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.Podszedł do goscia z rybami i mówi:
- O jaka piękna, duża ryba! Sprzedawca na to: - Pięknego skurwiela złapałem - co? Ksiadz się obruszył: - Panie, ja wszystko rozumiem. Piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety. Wstyd! Sprzedawca wyjasnia: - Alez proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrag. - Aaaa, no to w porzadku. Poproszę tego skurwiela.Przygotuję go na kolacje z biskupem. Przychodzi ksiadz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej. Zakonnica: - O jaka piękna duża ryba. A ksiadz na to: - Ładnego skurwiela kupiłem co? Zakonnica: - Ale co ksiadz - takie słownictwo? A ksiadz wyjasnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - jak inne,węgorz czy szczupak. - Aaaa, to rozumiem. Ksiadz polecił zakonnicy, żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem. Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka. - O jaka piękna, duża ryba - mówi kucharka. Siostra na to: Piękny skurwiel - prawda? - Ależ co siostra? Nie poznaję! - oburza się kucharka A siostra, że to ta ryba tak się nazywa - jak inne nazywaja sie karp czy lin. Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę. Biskup: - Jaka piękna, duża ryba! Na to proboszcz: - To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem. Odzywa się zakonnica: - A ja tego skurwiela skrobałam. Na to włacza się kucharka: - A ja skurwiela usmażyłam i przyrzadziłam dla ksiedza biskupa... Ksiadz biskup usmiechnał się, wyjał z torby litr wódki i mówi: - Kurwa, widzę, że tu sami swoi!! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 303
oceń: (-) czy (+) ocena: 245
dodano: 24.01.2009 dodał: edward |
|
Zakłady Mięsne, rzeżnia nr 5. Stoją dwie krowy:
- Jestem Mućka, cześć. - Krasula. - Pierwszy raz tutaj? - Nie, kurwa, drugi! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 298
oceń: (-) czy (+) ocena: 143
dodano: 24.01.2009 dodał: konrad_k |
|
Facet idze do wioski, ale sie zgubił. W pewnym momencie zauważa starszego człowieka.
- Przepraszam, jak dojść do wioski? - Idź prosto tą drogą. Gdy po prawej zauważysz pole konopi, przejdź przez nie. Dalej będzie mówiąca rzeka... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 294
oceń: (-) czy (+) ocena: 122
dodano: 21.01.2009 dodał: Tomek |
|
Czym się różni murzyn od opony?
Gdy na oponę założysz łańcuch, to nie rapuje. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 293
oceń: (-) czy (+) ocena: 70
dodano: 20.01.2009 dodał: Koza |
|
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
• Jasiu, o co ci chodzi? • Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie! Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor pyta: • Ile jest 3 x 3? • 9. • Ile jest 6 x 6? • 36. I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor. • Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy. Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. • Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? • Nogi. • Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ? • Kieszenie. • Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn? • Kokos • Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące? Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział. • Guma do żucia. • Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach? Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: • Podaje dłoń. • Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?". • OK - powiedział Jasiu • Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie. • Namiot • Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą. Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. • Obrączka ślubna • Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze. • Nos • Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem. • Strzała Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi: • Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytan źle odpowiedziałem! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 292
oceń: (-) czy (+) ocena: 614
dodano: 20.01.2009 dodał: wing |
|
Idze ksiądz przez wieś i widzi jak chłop coś z desek robi.
Pyta siego co robi, a chłop na to: - a kurwa kibel mi się rozjebał to robię nowy Na co ksiądz - a nie można tego inaczej powiedzieć, tak trochę w bawełnę owinąć? ch: - co będę w bawełne owijał, deskami opierdole dookoła i chuj | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 291
oceń: (-) czy (+) ocena: 178
dodano: 20.01.2009 dodał: sh |
|
Profesor na egzaminie mówi do studenta weterynarii który nie odpowiedział już na dwa pytania i ma ostatnią szansę.
-Czy u krowy można przeprowadzić aborcję? Jeżeli odpowie pan poprawnie to ma pan zdane. Student myśli i odpowiada -nie wiem. Na to profesor: -Przykro mi ale nie mogę panu tego zaliczyć. Student wychodzi z uczelni i idzie do baru się upić. Siada smutny w barze i tak myśli: -mogłem opowiedzieć tak lub nie może bym trafił. Nie wiem to była najgłupsza odpowiedz. Widząc to barman podchodzi do niego i się pyta: - dlaczego siedzisz taki smutny?, stało się coś?, może Ci jakoś pomóc? Na co student - czy u krowy można przeprowadzić aborcję? Barman wytrzeszcza oczy i mówi: - tego to nie wiem, ale jedno jest pewne, cholernie sobie życie skomplikowałeś. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 290
oceń: (-) czy (+) ocena: 358
dodano: 20.01.2009 dodał: sh |
|
Znudzony brakiem rozrywki władca Chin, postanowił się rozerwać i
wypowiedzieć komuś wojnę, więc dzwoni do prezydenta USA i mówi: - Słuchaj, stary, chcę ci w imieniu wielkich Chin wypowiedzieć wojnę! Prezydent mając na względzie trwające działania wojenne w Iraku i Afganistanie, dyplomatycznie odpowiada: - Wiesz co? Nasze dwa wielkie narody nie powinny ze sobą walczyć, prowadzimy wiele interesów, więc chyba to nie jest dobry pomysł. Władca Chin zasmucił się, ale dzwoni z tą samą ofertą do Rosjan. Putin znając siłę Chin jednak też odmawia, przypominając braterskie stosunki, jakie łączą te dwa kraje. Wojowniczy boss kraju środka nie rezygnuje jednak i dzwoni kolejno do Francji,Angli, Niemiec, jednak wszyscy prezydenci stanowczo mu odmawiają. Wtedy gość wpada na genialny pomysł: - Zadzwonię do Polski, to wojowniczy naród, zawsze walczący, mają wielkie doświadczenie w tej dziedzinie, tak Polska nie odmówi, jestem tego pewien. Bierze telefon i dzwoni do polskiego prezydenta, z propozycją wojny. Prezydent wysłuchał go dokładnie i zadaje pytanie: - Słuchaj, mistrzu, a powiedz ty mi, ilu was tam jest w tych Chinach? - Półtora miliarda - pada radosna odpowiedź i w tym momencie następuje dłuższa chwila ciszy. Zniecierpliwiony wódz Chińczyków pyta: - I co, przestraszyłeś się? - Nie - odpowiada prezydent - tylko się zastanawiam, gdzie my was wszystkich pochowamy. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 289
oceń: (-) czy (+) ocena: 506
dodano: 19.01.2009 dodał: flr |
|
W jednej podhalańskiej wsi wilki wciąż napadały na stada owiec. W celu rozwiązania problemu zorganizowano zebranie, na którym byli obecni górale, przedstawiciele państwowej władzy i ekologowie. Górale postawili sprawę jasno:
- Wilków zajeb*ć! - Zaproponowalibyśmy bardziej humanitarną metodę – wystąpił młody ekolog, z bródką w okularkach i t-shircie z Che Guevarą – W skrócie polega na tym, by zrobić wasektomię czyli przecięcie nasiennych kanalików wszystkim samcom. U wilków pozostanie instynkt rozrodczy, lecz samic nie będą mogli zapładniać. W ten sposób populacja wilków zejdzie do zera. Usłyszawszy taką propozycję, górale zaczynają coś żywo dyskutować między sobą. Wreszcie wstaje stary baca, zdejmuje czapkę i mówi, zwracając się do przedstawiciela "zielonych": - Posłuchaj, synuś, czy ty pojąłeś sedno naszych problemów? Wilki nie ruch*ją nasze owce, ale je zjadają... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 288
oceń: (-) czy (+) ocena: 45
dodano: 19.01.2009 dodał: Pasio |
|
- Dzieci moje, ja umieram. Przynieście mi szklankę wody...
- Ojciec, jest pierwszy stycznia, wszyscy umierają, idź se sam przynieś. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 285
oceń: (-) czy (+) ocena: 158
dodano: 19.01.2009 dodał: Pasio |
|
Wraca blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne... Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obcą kobietą... Wybiega z sypialni, otwiera schowek, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni... i w tym momencie mąż krzyczy:
- Kochanie, nie rób tego, ja ci wszystko wytłumaczę! Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy: - Zamknij się! Ty będziesz następny! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 284
oceń: (-) czy (+) ocena: 86
dodano: 19.01.2009 |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( 43 ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( 54 ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( ^ ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) ( 75 ) |
| Wykonanie: Bożek Michał | Dzień po imprezie | Żywiec | wszystkich dowcipów: 1120 |