|
![]() |
dla niedoinformowanych - rejestracja wznowiona. A ja nie mam na fajki :P Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie nudne i żenujące. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: kawały które powalają. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! |
![]() |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( 43 ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( ^ ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( 66 ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) |
|
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1329
oceń: (-) czy (+) ocena: 532
dodano: 21.04.2009 dodał: Leonaxe |
|
Mają kamienować cudzołożnice przychodzi Jezus i mówi:
-Kto jest bez winny niech pierwszy rzuci kamień Nagle leci kamień i trafia cudzołożnice w głowę Jezus odwraca się i mówi -Mamo ale ty mnie czasem denerwujesz | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1328
oceń: (-) czy (+) ocena: 346
dodano: 21.04.2009 dodał: Leonaxe |
|
Miesiąc do sesji. Student myśli:
"No, jeszcze za miesiąc sesja, trzeba zacząć się uczyć." Na co odpowiada mu podświadomość: "Słuchaj, miesiąc to kupa czasu, idź się napij piwa z kolegami." I tak uczynił. Tydzień do sesji, student: "Jeszcze tydzień, trzeba sobie poprzypominać." Podświadomość na to: "Słuchaj, ty zdolny jesteś, dużo potrafisz, idź się napij piwa z kolegami." Tak zrobił. Dzień przed sesją. Student: "No, trzeba sobie coś poprzypominać, chociaż ogólnie." Podświadomość kontrargumentuje: "Przecież ty wszystko pamiętasz, wszystko umiesz, idź się zrelaksuj przed egzaminem." Student tak zrobił. Dzień sesji. Student wchodzi do sali, siada w ławce, dają mu kartkę, student patrzy na zadania: "O kurwa!" Podświadomość: "O ja pierdolę!" | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1327
oceń: (-) czy (+) ocena: 322
dodano: 21.04.2009 dodał: Phr |
|
Wchodzi Eskimos do baru i mówi:
-Poproszę Wisky! -Z lodem? -Nawet mnie nie wkurwiaj! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1322
oceń: (-) czy (+) ocena: 162
dodano: 21.04.2009 dodał: Shazza |
|
Arab miał wielbłąda, który strasznie wolno chodził, nie chciał biegać i w ogóle był ospały. Poszedł z nim do "mechanika" od wielbłądów i mówi co i jak. Mechanik wstawił wielbłąda na kanał, wziął dwa kamienie i z całej siły uderzył mini wielbłąda w jaja. Wielbłąd wyskoczył z warsztatu i pobiegł na pustynię co sił. Arab na to:
-Wszystko działa, tylko jak ja go teraz dogonię? -Wchodź pan na kanał! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1321
oceń: (-) czy (+) ocena: 89
dodano: 21.04.2009 dodał: Shazza |
|
Stary kot postanowił nauczyć młodego ruchać. Mówi mu:
-Patrz na mnie i rób to co ja! Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj. Po paru minutach stary kot mówi: -Ja już nie wytrzymam! Puszczam się! -A ja se jeszcze trochę porucham... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1320
oceń: (-) czy (+) ocena: 223
dodano: 21.04.2009 dodał: Shazza |
|
Pewna mężatka regularnie zdradzała męża - kiedy zagroził jej rozwodem, pobiegła do kościoła i zaczęła się modlić i przepraszać Boga za to, że była taka grzeszna. Przysięgła, że zrobi wszystko, byleby mąż od niej nie odszedł. I wtedy usłyszała głos: "Dobrze, sprawię, że nie odejdzie od ciebie i wybaczy, ale za swoje grzechy zginiesz przez utonięcie". Przeraziła się, ale przystała na to.
Kiedy wróciła do domu, mąż wybaczył jej i zrezygnował z planów rozwodowych. Od tamtej pory żyła ze świadomością, ze zginie w wodzie. Pierwsze, co zrobiła, aby temu zapobiec, to remont łazienki - zlikwidowała wannę i postawiłą kabinę prysznicową, unikała przechodzenia przez mosty, nie zbliżała się do żadnych zbiorników wodnych. Tak minęły 2 lata. Któregoś dnia zadzwoniła do niej przyjaciółka z propozycją rejsu dalekomorskiego z okazji dnia kobiet. Miała to być impreza tylko dla pań, obsługa złożona z samych przystojnych facetów, męski striptiz itp. Mężatka odmówiła, bo przecież wiedziała, że ma utonąć, ale przyjaciółka tak ja namawiała, że ta w końcu się zgodziła, Popłynęły w ten rejs i rzeczywiście - impreza była szalona, panie puszczały sie z przystojnymi stewardami, tańczyły i piły na umór. Kiedy już wracali do portu, statek zaczął tonąć. Stanęła wtedy na pokładzie i krzyknęła: "Boże! Nie poświęcaj dla mnie jednej tysiąca kobiet! Tak się nie godzi!" Na to głos z nieba odpowiedział: "O nie! Teraz to ja nie odpuszczę, ja was, k**wy pzez 2 lata zbierałem!" | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1312
oceń: (-) czy (+) ocena: 296
dodano: 21.04.2009 dodał: gosiaor |
|
Przed szkołą muzyczną stoi wielka grupa perkusistów czekając na wyniki egzaminów.
Nagle zza rogu wybiega jakiś koleś i krzyczy: - Jeden gitarzysta najebie dziesięciu perkusistów! Tamci patrzą, poszło dziesięciu za winkiel. Nie wracają, nie wracają, wybiega ten sam koleś: - Jeden gitarzysta najebie dwudziestu perkusistów! Trochę się zdenerwowali, zebrali dwudziestu większych. Długi czas ich nie ma, wybiega gitarzysta: - Jeden gitarzysta najebie pięćdziesięciu perkusistów! Grupa totalnie się wkurwiła, zebrali stu największych i najsilniejszych i wysłali by zabić. Mijają minuty, nic się nie dzieje. Nagle zza rogu wypełza jeden perkusista i drze się na całe gardło: - Kurwaaa, ich jest dwóch! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1309
oceń: (-) czy (+) ocena: 134
dodano: 21.04.2009 dodał: Phr |
|
W pewnej amerykańskiej bazie wojskowej postanowiono w dość ciekawy sposób wypłacać weteranom wojen pieniądze za zasługi, a mianowicie wg. obranej przez nich długości.
Wchodzi postawny żołnierz. -dzień dobry panie kapralu, jak pan chce, abyśmy pana mierzyli? - od stóp do głowy - all right, 1,90 m czyli 190 tys dolarów Wchodzi kolejny -dzień dobry poruczniku, jak mierzyć? -od stóp do wyciagnietej ręki -ok, 2,20 m czyli 220 tys dolarów Wchodzi zgarbiony dziadzio z laską, może 1,50 wzrostu - dzień dobry panie pułkowniku, jak mamy pana mierzyć? - wiesz synu... od czubka penisa do końca jąder (jaj) - pulkowniku... pan taki zasłużony, niechcemy tak mało pieniędzy panu wypłacać... - róbcie jak mówię, mnie tyle wystarczy. Mierzą, przykładają metr, i od czubka do... - pułkowniku, a gdzie pan ma jaja?! - w Wietnamie synu, w Wietnamie | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1301
oceń: (-) czy (+) ocena: 674
dodano: 20.04.2009 dodał: Dark |
|
Gra Jezus z Mojżeszem w golfa. Pierwszy odbija Jezus piłeczka leci i wpada do stawku ale nie utoneła, zatrzymała się na tafli wody. Jezus z szyderczym uśmiechem patrzy na Mojżesza i przechodzi po tafli wody, Odbija piłeczkę i trafia za drugim razem do dołka. Potem odbija Mojżesz piłeczka wpada to stawku i tonie.
-Jezus na to i co teraz zrobisz cwaniaku !? -Patrz. odzywa się Mojżesz z również szyderczym uśmiechem na ustach Mojżesz podchodzi do stawku i uderza kijem o taflę wody woda się rozstępuje a Mojżesz podchodzi odbija piłkę i trafia z drugim razem. -No i co mamy remis... Nagle jakiś starszy Pan się wtrąca. -Ej chłopaki mogę z wami zagrać -No dobra. Odpowiadają Starszy Pan odbija piłka. Gdy piłka była już nad stawikiem i miła prawie wpaść do wody wyskoczyła ryba która połkneła piłeczkę, ale nagle pikujący orzeł złapał rybę w swoje szpony i poleciał. Gdy przelatywał nad dołkiem ryba sie porzygała i piłeczka trafiła do dołka za pierwszym razem. Na to Mojżesz - Kur*a Jezus ja z twoim Starym to już nie gram!!! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1297
oceń: (-) czy (+) ocena: 136
dodano: 20.04.2009 dodał: Jew From Poland |
|
Siedzi w kinie dwóch kolegów. Siedza dość daleko od ekranu. Przed nimi, rząd nizej siedzi łysy dres; złoty łańcuch jak u krowy, karku ni ma. W pewnej chwili jeden z kolegów zagaduje do drugiego:
- Ty, dam Ci stówe jak łysemu strzelisz "glanę" w łysą pałę! Kolega zastanawia się chwile, po czym wali łysego aż klasnęło i mówi! - Zbychuu?! Siemanko co u Ciebie stary? Łysy, dość spokojnie odwraca się i mówi: - Koleś, nie jestem żaden Zbychu i dowal się ode mnie! Zaskoczony kolega wypłaca obiecane sto złotych. Mija kilka solidnych minut a ten zaczyna znowu: - Ty, ale założę się, że drugi razm byś mu tak nie przywalił. Płacę 500zł! I znów chwila zastanowienia i potężna glana ląduje na glacy łysego! -Zbychuu?!! No stary, ale Ty się nie wygłupiaj, przecież widzę, że to Ty! Drech już nieźle podirytowany odwraca się i mówi: - Gościu, odp.... się ode mnie bo się doigrasz. Mówiłem Ci, że nie jestem żaden Zbychu! Po czym facet zawija się i idzie do pierwszego rzędu. Film powoli zbliża sie do końca, a kolega zaczyna znowu: -Ale założe się, że trzeci raz to juz byś mu nie wypalił. Normalnie dam Ci 1000zł. Drugi z kolegów zastanawia się krótką chwilę idzie i siada w drugim rzedzie tuż za łysym. W pewnym momencie wycedził łysemu siarczystego glana i wrzeszczy! Zbychuuu??!! To Ty tutaj siedzisz, a ja tam ku...wa na górze jakiegoś gościa zaczepiam! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1295
oceń: (-) czy (+) ocena: 482
dodano: 20.04.2009 dodał: BrZ |
|
Diabeł porwał Niemca,Rosjanina i Polaka i mowi : Wypuszcze Was jeśli mi powiecie liczbe ktorej nie jestem sobie w stanie wyobraźić.Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
-Biliard. -No jestem sobie w stanie wyobraźic tak liczbe... Rosjanin sie wycfanił i mowi: -Biliard Biliardów. Diabeł mysli myśli i mowi : No moge sobie wyobrźic taka liczbe. Podchodzi do Polaka : A ty czym mnie zaskoczysz? Polak : W Ch*j! Diabeł wymiękł, puścił Polaka ale zaciekawilo go ile to jest... Wybrał sie do Polski i podbija do przechodnia: -Panie ile to jest w ch*j ? -A widzisz Pan to dzewo ? - No widze... -To jak z tąd do tamtego dzewa i jeszcze w pizdu ! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1292
oceń: (-) czy (+) ocena: 398
dodano: 20.04.2009 dodał: Pavel vel.Loosiu |
|
Pewien człowiek wchodzi do sklepu wieloartykułowego i wsadza do koszyka kilka paczek z jedzeniem dla psa. Gdy jednak przychodzi do kasy, kasjer mówi:
- Ma pan psa? - Mam. - A ma pan psa ze sobą? - Nie, jest w domu. - Niestety, nie mogę panu sprzedać karmy bez zobaczenia pana psa. Przykro mi. Koleś więc odszedł, wkurzony, bo pies nie włazi do samochodu, a dwa kilometry do sklepu nie chciało mu się chodzić z psem na smyczy, więc następnego dnia przychodzi i zabiera karmę dla kotów, myśląc, że może tym nakarmi zwierzaka. Kasjer znowu jednak: - A kota pan ma? - No oczywiście, że mam, w końcu kupuję karmę. - A mogę go zobaczyć? - Przecież jest w domu! - W takim razie nie mogę sprzedać panu karmy. I koleś znowu wkurwiony poszedł do domu. Następnego dnia przychodzi do sklepu z papierową torbą w dłoni. Podchodzi do kasjera i wkłada jego rękę do torby. - Co...? - dziwi się kasjer. - Jakieś takie miękkie i ciepłe... - No widzi pan. To czy mogę kupić trochę papieru toaletowego? | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1290
oceń: (-) czy (+) ocena: 209
dodano: 20.04.2009 dodał: Rezo |
|
Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jakąś wieś, przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Lepper widząc co się stało, kazał kierowcy znaleźć jej właściciela i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca poszedł do pobliskiej wsi i wrócił dopiero po 6 godzinach z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? Pobili cię?! - pyta Lepper. - Eee, gdzie tam... - odpowiada kierowca. - Znalazłem dom tego rolnika. Stanąłem przy drzwiach, zapukałem, i powiedziałem, co się wydarzyło. Rolnik rzucił mi się na szyję i dał mi swoje najlepsze wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, że cała wieś nazywa mnie teraz bohaterem! - Nie wierzę... Dziwny ten naród... - mówi Lepper. - Ale co ty właściwie im powiedziałeś? - Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i zabiłem świnię. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1289
oceń: (-) czy (+) ocena: 414
dodano: 20.04.2009 dodał: AlexG |
|
Ksiądz i zakonnica jadą przez pustynie na wielbłądzie. W pewnym momencie wielbłąd z powodu ciężkich warunków pustynnych padł martwy. Ksiądz widząc, że już nie mają szans na przeżycie mówi do zakonnicy:
-wie siostra, nigdy nie widziałem kobiecych piersi. Jakby siostra mogła... -pewnie! -uuu ładne, a mogę dotknąć? -jasne! Ksiądz wyoglądał i wymacał biust zakonnicy, po czym ona mówi do niego: -wie ksiądz, nigdy nie widziałam męskiego penisa. Jakby ksiądz mógł... -pewnie! -noo ładny, a mogę dotknąć -jasne! A wie siostra, że jak go wsadzę w odpowiednią dziurę to mogę stworzyć życie!! -SERIO!!!??? To pakuj w wielbłąda i jedziemy dalej!! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1287
oceń: (-) czy (+) ocena: 125
dodano: 20.04.2009 dodał: DanX |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( 43 ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( ^ ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( 66 ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) |
| Wykonanie: Bożek Michał | Dzień po imprezie | Żywiec | wszystkich dowcipów: 1116 |