|
![]() |
dla niedoinformowanych - rejestracja wznowiona. A ja nie mam na fajki :P Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie nudne i żenujące. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: kawały które powalają. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! |
![]() |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( ^ ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( 54 ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( 66 ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) |
| Informatyk jest to człowiek który rozwiąże problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego nie rozumiesz. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2059
oceń: (-) czy (+) ocena: 262
dodano: 13.05.2009 dodał: maziks |
|
Spotykają się dwie studentki Akademii Pedagogicznej.
-Ooo, jaki masz śliczny naszyjnik. Ile za niego dałaś? -A z 5 razy. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2058
oceń: (-) czy (+) ocena: 90
dodano: 13.05.2009 dodał: juras |
|
Pewien proboszcz posiadał niesamowitego egzotycznego ptaka, który mówił co mu kazano, znał na pamięc wszystkie ewangelie.
Pewnego razu wraca z mszy, wchodzi na plebanie, patrzy ptaka nie ma. Klatka otwarta, okno otwarte, pewnie uciekł. Ale pomyslał, to nic, spyta parafian, napewno będą wiedzieć gdzie jest. No i mszy, już się kończy, wszyscy wstają, chcą wyjść. Proboszcz mówi: -Nie, nie, poczekajcie jeszcze chwilę, usiądźcie. Mam do was parafianie pytanie. -Kto widział ptaka? Wszystkie kobiety wstały. -Nie, nie o to mi chodzi. Kto ma ptaka? Wszyscy mężczyźni wstali. -Nie, nie, naprawdę nie o to mi chodzi. Kto widział mojego ptaka? Wszyscy ministranci wstali. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2057
oceń: (-) czy (+) ocena: 197
dodano: 13.05.2009 dodał: juras |
|
Spotyka sie dwóch gosci w barze. Nie widzieli sie pare lat. Siedli przy ladzie i pija piwka. Po pru przychodzi czas na zwierzenia:
-Słuchaj stary. Widze ze Ty nie masz poblemu z podrywaniem dziewczyn, ja to nawet jak jakas ma sie spodoba to nie wiem co mam do niej powiedziec. -A widzisz ta blondyne co wchodzi do kibla? -No widze. -Fajna? -No zajebista. -To podejdz pod kibel, jak wyjdzie powiedz "czesc", a potem piewsze co Ci przyjdzie do glowy i rozmowa jakos sie skleji. tak tez zrobil. Wychodzi blondyna, a gosc ja zatrzymuje: -Czesc. -No hej- Odpowiada blondyna -Srałaś? | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2054
oceń: (-) czy (+) ocena: 508
dodano: 12.05.2009 dodał: Kieuran |
|
Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
- Mamo, mam chłopaka! -Świetnie córeczko, a gdzie studiuje? - Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2048
oceń: (-) czy (+) ocena: 71
dodano: 12.05.2009 dodał: maiden123 |
|
-Mam dla pani dwie propozycje
-W dupę nie dam! -W takim razie jedną... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2044
oceń: (-) czy (+) ocena: 111
dodano: 12.05.2009 dodał: Wyro |
|
Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu płaczesz Maryna? - Oj, zgwałcili mnie zgwałcili! - A o pomoc wołałaś? - Oj, wołałam wołałam! - I nikt nie przyszedł?! - Nikt nie przyszedł! - A ku wsi wołałaś? - Oj, wołałam wołałam! - I nikt nie przyszedł? - Nikt nie przyszedł! - A ku halom wołałaś? - Oj, wołałam wołałam! - I nikt nie przyszedł? - Nikt nie przyszedł! - A ku wierchom wołałaś? - Oj, wołałam wołałam! - I nikt nie przyszedł? - Nikt nie przyszedł! - A ku lasowi wołałaś? - Oj, wołałam wołałam! - I nikt nie przyszedł? - Nikt nie przyszedł! - Nikt nie przyszedł? - Nikt nie przyszedł! - Toć i ja sobie ulżę!!! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2043
oceń: (-) czy (+) ocena: 175
dodano: 12.05.2009 dodał: Wyro |
|
Kowalski poszedł z żoną na imprezę, a tam okazało się że jest to seks
grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i mówi: - Stop, kurwa, stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda!!! | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2039
oceń: (-) czy (+) ocena: 333
dodano: 12.05.2009 dodał: Amadi |
|
Drogi Mężu:
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę. P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie! Twoja Była Małżonka. ------------------------------------------------------------------------- Droga Była Małżonko: W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było - "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się. P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina - mam nadzieję, że to nie problem. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2032
oceń: (-) czy (+) ocena: 399
dodano: 12.05.2009 dodał: gzohop |
|
Dzwoni gość do pracy:
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie. Szef na to: - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować. - Hmm… OK spróbuję. Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. Szef podchodzi i zagaduje: - I co, jak działa mój sposób ? - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2029
oceń: (-) czy (+) ocena: 469
dodano: 12.05.2009 dodał: Nyorbee |
|
Młody chłopak po liceum, jakimś tylko sobie znanym sposobem,
dostał się do biura wielkiej firmy. Praca jego polegała na odbieraniu telefonów. Po tym jak odebrał kilka, kierownik działu przyszedł gratulacjami: -"Młoda świeża krew! świetnie pan to robi! Właśnie takich ludzi nam potrzeba. Awansuje pana piętro wyżej." Następnego dnia po kilku godzinach pracy, polegającej na odbieraniu telefonów i zapisywaniu, kto dzwonił, znowu przyszedł do niego kierownik wyższego pietra z gratulacjami: -"Jutro, rozpoczął uroczyście, proszę przyjść w garniturze piętro wyżej na zebranie zarządu firmy." Następnego dnia, gdy pojawił się na zebraniu, przywitała go burza oklasków i nie minęło wiele czasu, a został członkiem zarządu ! Zakomunikowano mu, ze przez najbliższych kilka dni jego praca ograniczać się będzie wyłącznie do uczestnictwa w zebraniach najwyższego organu firmy. Tak tez się stało, ale po kilku dniach pracy otrzymał telefon od sekretarki szefa, ze ma propozycje zostania prezesem zarządu firmy i w tym celu szef zaprasza go jutro do siebie. Następnego dnia przybył wiec do gabinetu właściciela firmy. Stanął przed nim, a szef zaczął: -"Takiej młodej świeżej krwi potrzeba naszej firmie. I tylko w naszej firmie mogłeś osiągnąć tak szybko awans. Co usłyszę w zamian za to?" -"Dziękuje"- krotko odpowiedział młodzieniec. -"Liczyłem na więcej wylewności" - skomentował szef. Na to młodzieniec: -"Dziękuje, tato..." | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2027
oceń: (-) czy (+) ocena: 232
dodano: 12.05.2009 dodał: gzohop |
|
Jaki jest szczyt dyplomacji?
Powiedzieć komuś spierdalaj w taki sposób, aby zaczął odczuwać narastające podniecenie na samą myśl o zbliżającej się wyprawie... | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2022
oceń: (-) czy (+) ocena: 351
dodano: 11.05.2009 dodał: undeniable |
|
- Słuchaj, jak nazywa sie zupa z wielu kur?
- Nie mam pojecia. - Rosół, S-KUR-WIELU. - He he he!!! Dobre! Dobre! Musze opowiedzieć szefowi... Szefie, jak sie nazywa zupa z wielu kur? - Nie wiem. - Rosół, TY CHUJU. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2019
oceń: (-) czy (+) ocena: 276
dodano: 11.05.2009 dodał: Nyorbee |
|
Rozmawia Ojciec z synem
- Tato czym się różni "teoretycznie" od "praktycznie" - Słuchaj synu idz się spytaj Mamy czy dała by dupy murzynowi za 1 milion. No i synek się pyta. -Mamo dała byś dupy murzynowi za milion zł.?? -W sumie to bardzo dużo pieniędzy mielibyśmy do końca życia, nowy samochód, dom i inne potrzebne rzeczy. A więc chyba tak. Synek wraca do ojca a ten mówi żeby teraz spytał się siostry -Siostro dała byś dupy murzynowi za milion zł.?? -hmm miała bym na kosmetyki, SPA, ubrania, solarium i inne wydatki a więc pewnie bym dała Synek znów wraca do ojca mówiąc mu co odpowiedziała siostra, i teraz ma iść się spytać dziadka. -Dziadku dał byś dupy murzynowi za milion zł.?? -No chyba tak, na starość mieć tyle kasy? bym się chociaż rozerwał i w ogóle. Syn znów wraca do ojca, mówi co odpowiedział dziadek -No widzisz synu teoretycznie mamy 3 miliony -a praktycznie? - pyta dociekliwy syn -praktycznie dwie dziwki i pedała. | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 2016
oceń: (-) czy (+) ocena: 165
dodano: 11.05.2009 dodał: MaSteR |
|
Ksiądz zatrzymał się na noc w motelu. W środku nocy zadzwonił po kobietę z recepcji, a kiedy przyszła, zaczął się do niej przystawiać.
- Ależ proszę księdza, tak nie wypada - protestuje kobieta. - Można - odpowiada ksiądz - tak jest napisane w biblii. Nad ranem kobieta pyta: - No to pokaż mi gdzie to jest napisane? Na to ksiądz bierze egzemplarz Biblii który był w pokoju i pokazuje pierwszą stronę, na której ktoś napisał ołówkiem: "Ta laska z recepcji daje wszystkim". | ||
| ( ♥ ) Dowcip: 1999
oceń: (-) czy (+) ocena: 305
dodano: 11.05.2009 dodał: black |
| ( 1 ) ( 2 ) ( 3 ) ( 4 ) ( 5 ) ( 6 ) ( 7 ) ( 8 ) ( 9 ) ( 10 ) ( 11 ) ( 12 ) ( 13 ) ( 14 ) ( 15 ) ( 16 ) ( 17 ) ( 18 ) ( 19 ) ( 20 ) ( 21 ) ( 22 ) ( 23 ) ( 24 ) ( 25 ) ( 26 ) ( 27 ) ( 28 ) ( 29 ) ( 30 ) ( 31 ) ( 32 ) ( 33 ) ( 34 ) ( 35 ) ( 36 ) ( 37 ) ( 38 ) ( 39 ) ( 40 ) ( 41 ) ( 42 ) ( ^ ) ( 44 ) ( 45 ) ( 46 ) ( 47 ) ( 48 ) ( 49 ) ( 50 ) ( 51 ) ( 52 ) ( 53 ) ( 54 ) ( 55 ) ( 56 ) ( 57 ) ( 58 ) ( 59 ) ( 60 ) ( 61 ) ( 62 ) ( 63 ) ( 64 ) ( 65 ) ( 66 ) ( 67 ) ( 68 ) ( 69 ) ( 70 ) ( 71 ) ( 72 ) ( 73 ) ( 74 ) |
| Wykonanie: Bożek Michał | Dzień po imprezie | Żywiec | wszystkich dowcipów: 1116 |