Stary hydraulik bierze praktykanta na robotę.
U gościa wybiło szambo, hydraulik nurkuje w tym szambie.
Po 2 minutach wypływa i mówi do praktykanta:
- Podaj klucz płaski 24!
Po czym znowu nurkuje na kolejne 2 min.
Wypływa i mówi:
- Podaj klucz płaski 17!
Znowu nurkuje.
w pewnym momencie zabulgotało, całe szambo spłynęło z powrotem, hydraulik wyszedł z rowu cały uwalony w gównie i mówi do praktykanta:
- No a ty się ucz, bo całe życie będziesz podawał klucze.
U gościa wybiło szambo, hydraulik nurkuje w tym szambie.
Po 2 minutach wypływa i mówi do praktykanta:
- Podaj klucz płaski 24!
Po czym znowu nurkuje na kolejne 2 min.
Wypływa i mówi:
- Podaj klucz płaski 17!
Znowu nurkuje.
w pewnym momencie zabulgotało, całe szambo spłynęło z powrotem, hydraulik wyszedł z rowu cały uwalony w gównie i mówi do praktykanta:
- No a ty się ucz, bo całe życie będziesz podawał klucze.
Putin zwiedza Wawel.
Przewodnik:
- No i jak się Panu podoba?
Putin:
- Całkiem ładnie. Skromnie, ale ładnie.
Przewodnik:
- No i jak się Panu podoba?
Putin:
- Całkiem ładnie. Skromnie, ale ładnie.
Żyd do żyda:
- Skąd masz taki fajny zegarek?
- A ojciec mi sprzedał jak umierał.
- Skąd masz taki fajny zegarek?
- A ojciec mi sprzedał jak umierał.
Muzeum:
Turyści:
- Ach jakie piękne freski!
Przewodnik:
- To od wilgoci... przejdźmy dalej.
Turyści:
- Ach jakie piękne freski!
Przewodnik:
- To od wilgoci... przejdźmy dalej.
Jeśli czwarty dzień z rzędu nie chce Ci się nic robić, to znaczy, że już jest czwartek.
Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Rozczarowałeś mnie!
- Dlaczego?
- Bo mówiłeś mi, że masz dużego fiuta.
- Źle mnie zrozumiałaś mówiłem, że mam dużego Fiata...
- Rozczarowałeś mnie!
- Dlaczego?
- Bo mówiłeś mi, że masz dużego fiuta.
- Źle mnie zrozumiałaś mówiłem, że mam dużego Fiata...
Facet rozmawia przez telefon:
- Halo! Towarzystwo ochrony zwierząt?
- Tak, słucham.
- Na drzewie siedzi listonosz i denerwuje mojego psa...
- Halo! Towarzystwo ochrony zwierząt?
- Tak, słucham.
- Na drzewie siedzi listonosz i denerwuje mojego psa...
Jaś wita babcię (od strony mamy), która przyjechała w odwiedziny:
- Dzień, dobry Babciu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia.
- Dzień, dobry Babciu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie.
- A to dlaczego, kochanie?
- Bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia.
Pani w szkole:
- Z czego robi się parówki?
Dzieci milczą.
- Jasiu, Ty powinieneś wiedzieć - Twój tata przecież jest rzeźnikiem.
- Ja wiem, ale Tatuś powiedział, że jak komuś powiem, to mnie zabije.
- Z czego robi się parówki?
Dzieci milczą.
- Jasiu, Ty powinieneś wiedzieć - Twój tata przecież jest rzeźnikiem.
- Ja wiem, ale Tatuś powiedział, że jak komuś powiem, to mnie zabije.
Stary kot postanowił nauczyć młodego ruchać. Mówi mu:
- Patrz na mnie i rób to co ja!
Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj. Po paru minutach stary kot mówi:
- Ja już nie wytrzymam! Puszczam się!
- A ja se jeszcze trochę porucham...
- Patrz na mnie i rób to co ja!
Idą po dachu i nagle stary kot się poślizgnął, zsunął się i wisi na skraju dachu trzymając się łapami krawędzi. Młody, tak jak mu kazał stary, zrobił to samo i wiszą tak obaj. Po paru minutach stary kot mówi:
- Ja już nie wytrzymam! Puszczam się!
- A ja se jeszcze trochę porucham...
- Co byś powiedziała na kolację u mnie dziś wieczorem? Może o 19:00?
- Z przyjemnością. Będę punktualnie o 19:00.
- Bądź o 17:00, przecież kolacja sama się nie zrobi!?
- Z przyjemnością. Będę punktualnie o 19:00.
- Bądź o 17:00, przecież kolacja sama się nie zrobi!?
Gdybyś na koniec lockdownu miał do wyboru: wieczór z kolegami na steka i piwo albo tydzień z żoną na teneryfie to co byś wybrał?
a: dobrze wysmażony
b: średni wysmażony
c: krwisty
a: dobrze wysmażony
b: średni wysmażony
c: krwisty
Wywiad ze 100-letnim jubilatem:
- Może nam Pan zdradzić receptę na długowieczność?
- Raz w roku urządzam organizmowi alkoholową terapię szokową.
- I ile wtedy pan wypija?
- Tego dnia nie piję wcale.
- Może nam Pan zdradzić receptę na długowieczność?
- Raz w roku urządzam organizmowi alkoholową terapię szokową.
- I ile wtedy pan wypija?
- Tego dnia nie piję wcale.
Amerykanie zbudowali najnowoczesniejszy sejf na swiecie. Aby przetestowac jego odpornosc na wlamanie postanowili go przetestowac. W tym celu wezwali 2 ekipy z roznych zakatkow swiata oraz dwoch przypadkowo spotkanych polakow. Zadanie bylo proste. Sprawdzajacy gasili swiatlo na 1 minute a ekipy wlamywaczy mieli w tym czasie otworzyc sejf. Po uplywie 1 min. konsylium zapalalo swiatlo. Jesli sejf byl otwarty, nagrda byla jego zawartosc. Na pierwszy ogien poszli Anglicy. Niestety zanim skonczyli pic herbatke, czas im minal. Zaczeli Niemcy. Nawet nie zdazyli rozlozyc sprzetu. Weszli Polacy. Po uplywie minuty jeden z testujacych podchodzi jak zwykle zapalic swiatlo, aby zobaczyc efekty pracy Polakow. Niestety swiatlo po wlaczeniu guzika nie zapalilo sie. Po chwili komisja uslyszala odglosy dochodzace z piwnicy. Stefan. Mamy tyle szmalu! Na ch*j ci ta żarowka....
- Jasiu - mówi mama przy śniadaniu - zjedz chlebek.
- Ale ja nie lubię chlebka!
- Musisz jeść chlebek, żebyś był duży i silny.
- A po co mam być duży i silny?
- Żebyś mógł pracować i zarabiać na chlebek.
- Ale ja nie lubię chlebka!
- Ale ja nie lubię chlebka!
- Musisz jeść chlebek, żebyś był duży i silny.
- A po co mam być duży i silny?
- Żebyś mógł pracować i zarabiać na chlebek.
- Ale ja nie lubię chlebka!

